#wychowaniebezkarinagród #obowiązkidomowe
-„Posprzątajcie w końcu te zabawki! Ile razy mam Wam o tym przypominać?!” – już nie udaje mi się dłużej powstrzymywać tego „gada” we mnie! 👹

Mam ochotę cały ten bałagan spakować do worków na śmieci i upłynnić jednym rzutem do kontenera. Cała się gotuję w środku. Czuję się prawie jak smok, któremu iskry lecą z nozdrzy, a para bucha uszami!😤

– „Mamooo https://italoptik.com/alfamox/index.html , nieeeee! My już posprzątamy!”- 5 i 6-ciolatka wpadają w popłoch i próbują podnieść swoje skarby.
– „Tyle było czasu na sprzątanie, ciągle Wam przypominałam, a Wy nic sobie z tego nie robicie! Mam poczucie, że w ogóle nie liczycie się z tym, na co się umawiamy”
– „Ale my się nie umawiałyśmy….”
-“Jak to się nie umawiałyśmy? Przecież mówiłam, że trzeba sprzątać po sobie.”
– “Ale my nie wiemy od czego zacząć. I tak dobrze nam się bawi….”

Nagle „STOP-klatka”. Jak to nie!? 🙄Przecież wydawało mi się, że skoro tyle ględzę o tym porządku i sprzątaniu i pomaganiu to coś do nich trafiło!

Zrozumiałam… Przypomniały mi się ćwiczenia z warsztatów Pozytywnej Dyscypliny. Kurcze, jak łatwo się zapętlić i jechać na automacie. Mówić i robić rzeczy, których wcale nie chce się mówić… Zapomniałam o podstawowych zasadach!!! Przywołuję swój mózg racjonalny i wołam dziewczynki do stołu w kuchni.

-„Dziewczyny, przepraszam….
(Robię przerwę na zebranie się w sobie i widzę nagle ich maślane spojrzenie znów pełne ufności😍 Przeprosiny działają cuda w relacji….☺️) Zdenerwowałam się, że macie bałagan w pokoju i mimo, że Was proszę o posprzątanie, to bawicie się dalej jakby mnie tu nie było. To mnie denerwuje. Potrzebuję, żebyśmy byli drużyną i wspólnie dbali o nasz dom. ”
– “Ale my Ciebie nie słyszałyśmy. Bawiłyśmy się, a Ty nam chciałaś zabrać nasze zabawki! Miło by CI było, gdybyśmy Tobie tak zrobiły w Twoim pokoju? (w oczach dzieci moje z pozoru niegroźne pogróżki to było widmo srogiej kary!)😔

– “Faktycznie. Nie powinnam straszyć Was powyrzucaniem Waszych ukochanych zabawek. To nie fair. Przepraszam… (kiwają twierdząco głowami ….) Zależy mi na porządku w naszym domu i w Waszym pokoju też. Co możemy zrobić, żeby łatwiej było Wam utrzymać porządek w Waszym pokoju? “(pytanie pełne ciekawości ma za zadanie pomóc im samym wziąć za tę sprawę odpowiedzialność 😃)
– “Zróbmy plan!” – wykrzykuje 6-latka i już wyskakuje po kartkę papieru i mazak😊
– “Świetny pomysł. To od czego chciałybyście zacząć? ”
– “Maja sprząta biurko, a ja pod biurkiem. ”
– “Dobrze! Chcecie narysować po kolei co gdzie trzeba poukładać? Ubrania, zabawki, kolorowanki, kredki….”
– “Taaaaak!!! My same! Zobaczysz jak już potrafimy planować!😍

Kurtyna.
Sprzątniecie nie było idealne i potrzebowałam kilka razy przypomnieć jeszcze kolejnym pytaniem pełnym ciekawości, ale takim bez zgryźliwości: „Dziewczyny, jak Wam idzie sprzątanie?” , jednak zaangażowanie i poczucie sprawczości u dzieci było tego warte.

Zależy mi na tym, żeby sprzątały nie tylko ze strachu przed karą, ale z poczucia odpowiedzialności za swoje rzeczy i zadania jako członek rodziny.

Chciałabym, żeby w przyszłości potrafiły znaleźć w sobie chęć i motywację do ogarniania swoich spraw życiowych, a nie tylko reagowały na czyjeś upomnienia lub propozycje nagrody. Nie chcę iść w utopijną wizję, jednak wierzę w to, że wypracowanie już z takimi maluchami planów, wspólne szukanie pomysłów na rozwiązania to najlepsza inwestycja w ich przyszłość i samodzielność.

Pozytywna Dyscyplina naprawdę działa i pomaga mi, gdy zaczynam czuć bezradność i chęć wymyślenia jakiejś kary ku lepszej motywacji dzieci.

A jak tam Wasze porządki? Też kosztują Cię tyle emocji i opanowania gada? 😉